Technologia ładowania indukcyjnego - standard Qi

Technologia ładowania indukcyjnego – przyszłość, która nadeszła.

Kategoria: Technologia

Ładowanie indukcyjne – trudne początki:
Idea bezprzewodowego przesyłu energii po raz pierwszy została zaprezentowana przez Nikola Teslę już w roku 1891. Owładnięty myślą stworzenia urządzenia zdolnego do przesyłu energii w sposób bezprzewodowy, skonstruował nadajnik powiększający, który był zdolny generować moc do 300 000 watów. Jednak dopiero po upływie ponad 100 lat ładowanie bezprzewodowe doczekało się prawdziwego renesansu za sprawą telefonu Palm Pre. Niestety z powodu słabego marketingu model ten nie spotkał się z szerokim zainteresowaniem, mimo to stał się kamieniem węgielnym dla przyszłych telefonów z funkcją ładowania bezprzewodowego. Już niespełna parę lat później we wrześniu 2012 roku Nokia zaprezentowała tę technologię w usprawnionej odsłonie wraz z telefonem Lumia 920 i dołączoną do niego ładowarką indykcyjną, stawiając kolejny krok w kierunku nowej ery bezprzewodowego ładowania.

Standard ładowania indukcyjnego:
Schemat działania ładowarki indykcyjnej w sporym uproszczeniu opiera się na bezprzewodowym przesyle energii elektrycznej z jednej cewki, umieszczonej w ładowarce, do drugiej, która znajduje się pod obudową telefonu. Nie byłoby to jednak możliwe na tak szeroką skalę, jak obecna, gdyby nie współpraca czołowych marek ze świata technologii, które skupiły swoje działania na opracowaniu powszechnego standardu ładowania Qi. Rozwiązanie to pozwoliło na ujednolicenie metody ładowania indukcyjnego dla wszystkich urządzeń, zwiększając ich kompatybilność z ładowarkami dedykowanymi tej technologii, przy zachowaniu relatywnie wysokiego stopnia energooszczędności. Popularność czołowego standardu dowodzi fakt jego coraz szerszego zastosowania w branżach niezwiązanych bezpośrednio z elektroniką. Dla przykładu niektórzy producenci mebli oferują swoje wyroby z możliwością ładowania smartfona, za pomocą położenia go na blat wyposażony w płytę ładującą indukcyjnie, na rynku coraz częściej pojawiają się również modele samochodów z taką funkcją ładowania. Standard Qi zawitał nie tylko do branży stolarskiej i motoryzacyjnej, coraz częściej wkrada się także do sfery życia codziennego pod postacią paneli ładowania w poczekalniach, barach, kawiarniach, a nawet bibliotekach.

Naturalne rozwiązanie:
Proces ewolucji technologicznej nieprzerwanie rwie do przodu już od czasów pojawienia się pierwszych procesorów albo i wcześniej. Jest to rzeczą zupełnie naturalną i o ile w zdumienie wprawić nas mogą niektóre innowacje, o tyle, sam fakt pojawiania się ich jest już czymś zupełnie nam znanym i potrzebnym. Motor postępu napędzany potrzebą prowadzenia wygodnego stylu życia prawdopodobnie już nigdy się nie zatrzyma. Czy mamy jeszcze możliwość dobrowolnego podjęcia decyzji, by wsiąść na jego pokład? Czy rozmach, który mu towarzyszy porwie nas ze sobą mimowolnie? Technologia jest już wszechobecna, a to, co kiedyś uważaliśmy za zbędny luksus, dziś jest nieodłączną częścią naszej codzienności. Kto z nas przypuszczał paręnaście lat temu, że poczta elektroniczna, albo w ogóle Internet stanie się czymś nieodzownym? Coraz częściej bywa tak, że to, co do niedawna stanowiło odważną wizję z pogranicza science fiction, dziś staje się codziennością. To nie wykład z probabilistyki, a doświadczenie zmusza nas do refleksji na temat tego, co istotnie jest dla nas absolutnie niezbędne. W kwestii ładowarek indukcyjnych sprawa jest jeszcze o tyle prosta, że na tę chwilę korzystanie z tego standardu w dalszym ciągu pozostaje opcjonalne, jednak taka metoda ładowania z pewnością jest wygodniejsza od tradycyjnej, co zdecydowanie działa na jej korzyść. Smartfon kładziemy na określone miejsce, bez konieczności szukania kabla, żeby podłączyć go do zasilania. Wystarczy położyć go na panelu, a proces ładowania rozpocznie się automatycznie. Możemy w tym wypadku z pełną świadomością mówić o ergonomii, ponieważ stanowi to faktyczne polepszenie warunków pracy, albo po prostu użytkowania telefonu. Ponadto ten technologiczny manifest komfortu będzie stanowił estetyczne uzupełnienie biurka.

Odległy krok w stronę komfortu:
Wizja ładowania indukcyjnego zdaje się być bardzo atrakcyjna, tłumaczyć możemy to nie tylko samym zainteresowaniem wśród czołowych graczy na arenie technologicznych innowacji, ale również pozytywami, jakie płyną z zastosowania tej technologi w życiu codziennym. To jednak nie koniec, producenci firmy Apple postanowili pójść o krok dalej, gdy w 2017 roku oznajmili, że pracują nad poszerzeniem standardu Qi o nowy protokół pozwalający na ładowanie smartfonów bez obowiązku kładzenia ich na podstawce. Cały proces uzupełniania energii w telefonie miał się odbywać za pomocą modułu znajdującego się w pobliżu telefonu. Pomimo swoich zalet ze względu na wysoki poziom komplikacji implementacja tej technologii do naszej codzienności sprawia zbyt wiele problemów. Istnieje nawet spore prawdopodobieństwo, że nie zostanie ona wcielona w życie w najbliższym czasie, zmuszając zwolenników ładowania bezdotykowego do uzbrojenia się w cierpliwość.